na ulicy
na ulicy oddycham spalinami niech ktoś zadzwoni i powie: wiem gdzie jest tlen przystanek, dwóch piłkarzy z butelką piwa i dzieckiem czarne ptaki na plexi lecą w losowych kierunkach we śnie rumuńskie dzieci w które rzucam cukierkami odpowiadają kamieniami, opowiadają historię o tym jak wszystko pochłania ciemność nawet skrzące się oczy tych małych, jebanych, słodkich brudasków Read More
wake up
„wake up” pożółkłe kartki przeterminowanych wspomnień w kategorii ulubione masz same smutne przypadki idiotycznych bibelotów wciąż suszysz trawę dla królika, który od dawna pogryza ziemię z dziurawych kabli druty po których tam zawędrował nadal sterczą może tak coś zmienisz? niedługo to wszystko ściśnie cię jak na złomowisku hydrauliczna prasa da nam z ciebie tylko szklankę soku wiem, masz malinowe słomki, które... Read More


najnowsze komentarze