zima

Na zdjęciu compañero Krzywy po drugiej stronie lustra w tajemniczej krainie pracowni artystycznej „Furiosa” która w swoim locie przez firmament szalonego kolektywu rozbłysła dnia wczorajszego by schować się przytulnym kącie pewnego wildeckiego mieszkania. Oby tam przezimowała w spokoju do wiosny.  Read More

oblicza miłości

© Dominik Kania Pewnego dnia nad rzeką, gdy desperacko ratowałem swój związek ponieważ czegoś zabrakło, sfotografowałem najpiękniejszą scenę miłosną jaką widziałem w naturze. Co za paradoks. Początkowo wziąłem ją za walkę, jakże się zdziwiłem przeglądając zdjęcia w domu. Scena zakończyła się konsumpcją zalotnika, jak to w życiu. Wesołych walentynek... Read More

żal

 Read More

tydzień hołdu dla Roberta Antona Wilsona w piątą rocznicę śmierci

  autor: Dominik Kania � Głównym dyskordiańskim kotmatem jest,  jak już mówiłem, to że każda informacja jest w pewnym sensie prawdziwa, w pewnym sensie fałszywa, w pewnym sensie bez sensu, prawdziwa i fałszywa w pewnym sensie, prawdziwa i bez sensu w pewnym sensie, fałszywa i bez sensu w pewnym sensie, prawdziwa, fałszywa i bez sensu w pewnym sensie. I jeśli... Read More

z sennika androida wpis 1

by amptone.deviantart.com Jednofalowe zagajniki nadają sygnały o niskiej częstotliwości drzewa wysoko w górach odbierają te sygnały i szumią tak powstaje echo w moich snach. Mgła rezonuje bielą o lekkich drganiach tak w moich snach powstaje szarość. pierwotny zapis: 010010100110010101100100011011100110111101100110011000 010110110001101111011101110110010100100000011110100110 000101100111011000010110101001101110011010010110101101 101001001000000110111001100001011001000110000101101010 001001100010001100110010001101100011000100111011001000 000111001101111001011001110110111001100001001001100010 001100110011001100100011001000111011011110010010000001 101111001000000110111001101001011100110110101101101001 011001010110101000100000011000110111101000100110001000 ... Read More

park

foto: Luigi Ghirri Park Wiecie jest taki park w moim mieście. Chodzę tam czasem, by na przykład pooglądać jak rośnie trawa. Uważam, że to dobry pomysł, wiecie czasem nie mam nic lepszego do roboty. Ten park- to nie jest zwykłe miejsce, ludzie tam patrzą sobie w oczy. Widzę stamtąd całe miasto jakby czystsze, oczyszczone przez te spojrzenia. Czasem też powinniście... Read More

borowy cz. II „Przygoda”

„Przygoda” Las nie rozpieszcza mówią, a ja mówię, że rozpieszcza, mało: las pieści jak nikt, jak żadna inna. Kto nie daje wiary ten może nie widział jak płomienne dywany tkają mi się pod stopami, szyjąc z klonów, olch, dębiny jak samemu królowi niemal rozpościerają się do ulubionych miejsc. Jak słońce w przelotach obsiada mnie promiennym stadem... Read More

sroka

Sposób w jaki gołąb ląduje na parapecie mojego kuchennego okna przyprawia mnie o palpitacje. Robi to niespodziewanie, żadne tam podchodzenie, zbliżanie się, kołowanie. Kątem oka dostrzegam martwy pik, niczym ciśnięty kamień kładący się aksamitnie na ułamek sekundy prze zderzeniem z blachą, po czym ten tikowy wytrzeszcz pytający “gdzie są dzisiaj okruszki ?!” Po... Read More

borowy

miejsce: bory tucholskie persony: borowy Jan Mateczko nocny - Las taki żywy jeszcze. Poszedłbyś pan do lasu popatrzeć na tą żywość, a nie tak siedzisz pan cały dzień pod tym kocykiem i tylko marsz do sklepu runda i marsz runda z powrotem – niemal ojcowsko zagaił borowy Mateczko - a mnie tak dobrze, ja tą żywość panie Mateczko mam na wyciągnięcie ręki, taki... Read More

puszcza notecka

w wyniku naszej ostatniej pogadanki z Witoldem powstaje nowe hasło informacyjne dla lasów państwowych  Read More