szary kot

fotografia: Chad Moore, http://chad-moore.com

szary kot
czyli
(dziwna historia z nocnej podróży nocnego z czwartku na piątek)

nic nie uszło na sucho
delikatne krople pokryły wszystko, ja
niczym podwójne opakowanie zapowiadałem się
lepiej
lubiłem gubić się nocą we mgle
chodząc śmiesznie niczym mechaniczny żołnierzyk
lecz wczoraj
na prawdę nie wiedziałem gdzie byłem
pamiętam gigantycznego, szarego kota
kiwał ogonem grubym jak zrolowany dywan
powtarzał – idź przed siebie,
co krok wyrastały zielone drzwi
klamka jarzyła się jak żarówka
mógłbym przysiąc, że na tamtym podwórku za nimi
stał tajemny zigurat
brodziłem w gwiazdach by do niego dotrzeć
był nawet ciepły jak na meteorytowy kamień
mogłem zabrać aparat
znów nikt mi nie uwierzy

Comments
3 Responses to “szary kot”
  1. Margarithes pisze:

    musiało być smacznie!

  2. Dobek pisze:

    dekadencko !

  3. nocny pisze:

    @ Margo

    była niecodzienna uczta

    @ Dobek

    lubię tak :)

Leave A Comment