chłód
Niezwłocznie wybrać się do Empiku po pisemko „Arterie” do którego dołączony jest tom Justyny Krawiec „Chłód” to obowiązek dla kolekcjonerów odcieni smutku. Tu kilka słów więcej. Wybrałem jeden wiersz z oczywistego powodu.
Justyna Krawiec
Nocny
było powiedziane: to jest mężczyzna i należy go
kochać. jest środek nocy. przyciśnięta do poręczy
próbuję odpalić papierosa. balkon to złudzenie
wejścia w przestrzeń, w głębszy oddech.
za ścianą sąsiad wyzywa żonę od szmaty – jej zduszony
betonem lament brzmi jak egzotyczna mantra.
nucę razem z nią. strzepując popiół przed siebie
skupiam wzrok i próbuję zauważyć moment, w którym
ciemność wchłania gorący, czerwony płatek. to taka
gra w opóźnienie, bo przecież zostało powiedziane:
będę cię kochać, moje smutne zwierzę.

