przemiana
Księżyc tkwił nieruchomo zatopiony w niemal absolutnej czarnej toni z posypanymi jak sól gwiazdami. Zapytałem do niego:
Bracie, o co z tobą chodzi? kim ty jesteś tak na prawdę?
Pustynny piasek aksamitnie zsuwał się w klepsydrze. Usiadłem w fotelu na przeciw okna, skąd miałem go jak na dłoni. Piękny, lśniący, milczący. Jego oblicze niemal hipnotyzowało. Był tego dnia w doskonałej formie. Wtajemniczeni ludzie zrozumieją co miałem na myśli.
To co zdarzyło się zaraz potem przeszło moje najśmielsze oczekiwania, nigdy nie sądziłem, że kiedykolwiek dowiem się od tego uosobienia tajemnic prawdy o jego naturze. Nie sądziłem również, że kiedykolwiek przemówi swoim sekretnym alfabetem, który znany jest tylko wtajemniczonym oraz zwierzętom. Język ten jest niemożliwy do wysłowienia, przywodzi na myśl połączenie muzyki i obrazu, jednak bez słyszalnych dźwięków oraz widzialnych obrazów, jest bardziej strumieniem emocji wijącym się leniwie pomiędzy skałami materii, nic nie stanowi dla niego oporu. Jest strumieniem tak słodkim, że jedna kropla koi ludzkie serce na czas wielu dni.
To co powiedział przywiodło mi na myśl znane powiedzenie Szekspira, od tej pory tropię w jego dziełach ślady sekretnego księżycowego języka, mając niemal pewność, że człowiek ów mógł znać ten zapomniany alfabet.


Piękne
kwietyzm pierwsza klasa.
warto sobie czasem przypomnieć posępnym patronie poetów i morderców
dzięki za budujące refleksje panowie :)
Nawet używając tylu środków poetyckich w tak długim opisie jednego krótkiego wrażenia nie wiem czy udało Ci się zakodować całość, nie mam pojęcia czy dobrze odkodowałem zamieszczoną treść. Poezja powinna być językiem potocznym, e-prime urzędowym. Może wtedy komunikacja międzyludzka byłaby możliwa. Nie mniej jednak, odczucie które zarysowałeś jest niesamowicie przyjemne.
myślę, że komunikacja między ludźmi w sensie odwzorowania wrażeń jest niemożliwa, dlatego poezja staje się jedynym światem, który może podołać zadaniu tej heroicznej transmisji między jednym umysłem, a drugim i to nie dzięki logice, ale dzięki pozostawieniu innemu umysłowi miejsca na jego własną kreację, która zrodzić może jedyny prawdziwy obraz doznania. Wszystko co się dzieje, dzieje się wewnątrz umysłu, który postrzega holograficznie, jak mawia 23 karta tarota. To co tu opisałem zdarzyło się na prawdę (:&)