mleko

niekonwencjonalne zejście
po chodniku staczam
się do zakrętu
miarką rozcięć bruku
kostkami odlicza oczka
jak najdalej od lodówki
w sejfie mieszkania
od dwóch tygodni
siedzi stare mleko.
idę po świeże
powietrze woni rdzą.
nie chciałbym nikogo
spotkać.

Comments
2 Responses to “mleko”
  1. Anna pisze:

    Twoje napady natchnienia z pogranicza melodramatu i wielkości nicości po prostu mnie zachwycają…

  2. nocny pisze:

    ładnie powiedziane, zostanę sobie na wieczór fanem Twojego komentarza :)

Leave A Comment