po łuku
Kiedy rodzą się emocje, towarzyszą mu dziwne zjawiska. Przy sercu gładzisz miękkie pióra strzały, przepełnione myślami, intencją, a na końcu czai się zimny, śmiercionośny grot z wyrwanego ziemi skarbu. No i ten łuk po środku, jak muzyka, czeka w napięciu na Twoje „kiedy”. Emocja odlatuje decyzją spod przymrużonego oka, snując świszczący dźwięk nie wiadomo dokąd i nie wiadomo po co. Kto to w ogóle wymyślił ?


może lepiej się nad tym nie zastanawiać?!
to był moment zdziwienia, ja właśnie nigdy dotąd się nad tym nie zastanawiałem.