kolejność

„kolejność”

tamta droga wtedy
teraz ma dwa końce
na znaku zapytania kołysze się
lampa,
oświetla coś co trzymam w ręce
co nie może się zgubić,
za nic na świecie
nie idę w Twoją stronę.
opierzone dłonie
ścian z liści
przez które widać trochę
tego co zostało po drodze
głaszcze kroki, by
nie zamierzały już
nigdzie się stawiać.
samolubnie zaczyna
znów padać.

………………….
Dominik Kania 16.IX.2010

Leave A Comment