space invaders

Pomyślałem o nowym wydaniu kultowej gry na automaty space invaders. Pewnie nigdy jej nie skończę, ale transmituje sigil, niech resztą zajmie się wszechświat.  Read More

„zielona sukienka”

„zielona sukienka” zielona sukienka do baletu do tańca na jeziorze pełnym kry i iskier zawisła na szubienicy-sukiennicy odrapanego wieszaka pod szyldem delikatności stóp w baletkach pod puchem ciszy tam gdzie nikt nie słyszy śmiechu to nie wystarczy by się zobaczyć można pisać i dzwonić lecz to nie wystarczy by się zobaczyć zmienność zamarza w kurzu ulicy za szybko by dało się zobaczyć zmiany w oczach pogody ale to nic nie znaczy, że to nie wystarczy by... Read More

na rogu

„na rogu” idę przed siebie jak w góry patrzę na niebo wszystko nade mną przelatuje jak… nie wiem ale dokonało się odzyskałem czas nie myśl, że rozpuścisz włosy staniesz na rogu i tym przemienisz mój łagodny horyzont w ostrość ominę twój róg skręcę w boczną ulicę przemknę się jak kot zauważysz tylko cień pomyślisz o pechu nic po za tym tej deszczowej nocy nie przyjdzie do ciebie nawet na sto tysięcy dzwoniących kościołów ogłaszających... Read More

kolejność

„kolejność” tamta droga wtedy teraz ma dwa końce na znaku zapytania kołysze się lampa, oświetla coś co trzymam w ręce co nie może się zgubić, za nic na świecie nie idę w Twoją stronę. opierzone dłonie ścian z liści przez które widać trochę tego co zostało po drodze głaszcze kroki, by nie zamierzały już nigdzie się stawiać. samolubnie zaczyna znów padać. …………………. Dominik Kania 16.IX.2010  Read More

po łuku

Kiedy rodzą się emocje, towarzyszą mu dziwne zjawiska. Przy sercu gładzisz miękkie pióra strzały, przepełnione myślami, intencją, a na końcu czai się zimny, śmiercionośny grot z wyrwanego ziemi skarbu. No i ten łuk po środku, jak muzyka, czeka w napięciu na Twoje „kiedy”. Emocja odlatuje decyzją spod przymrużonego oka, snując świszczący dźwięk nie wiadomo dokąd i nie wiadomo po co. Kto to w ogóle wymyślił ?  Read More

purchawa

Niedaleki dialog z androidem z klasą żeńskiego software’u skłonił mnie do parafrazy Stanisława Lema „nie wiedziałem, że na świecie jest tylu uroczo pokręconych ludzi dopóki nie poznałem internetu”. ona: widziałam wczoraj purchawkę w kształcie serca. Czy to coś znaczy? ja: polizałaś ją? ona: nie, ale rozdeptałam. ja: pomogło? ona: miała na początku kształt białego mózgu, nie mogłam tego znieść, dlatego rozdeptałam. W tle doskonały... Read More