Jakiś potwor tu nadchodzi
fantastyczna książka Ray’a Bradbury’ego.
Powstał nawet kiczowaty film na jej cześć. Bo każdy ma swojego potwora który kiedyś nadejdzie ;)
„jakiś potwór tu nadchodzi”
Minęło 5 lat, minęło 6,
wydaje się, że cała wieczność.
Nie poznał tego zawczasu, ale przyszło tej nocy.
W białym kitlu z czerwonymi pazurkami,
czteropalczaste placebo,
nieskromny izolator jego wyobraźni,
wślizgnął się okienną szparą,
tam gdzie zawsze deszcz nakrapia ukradkiem ścianę.
Ale żaden opis, mieszanka słów, muzyki czy wspomnień
nie odda uczucia,
że był tam wtedy, w tym czasie i miejscu
kiedy gapił się na zbiegłą ku wolności
część siebie.
Podniósł dłoń.
Musiał to zrobić przez wzgląd na mgliste wspomnienia
oraz kilka zabobonów, które świadczyłyby na niekorzyść jego sumienia.
Podniósł więc dłoń by zgasić światło.
……………..
kto zgadnie po jakim to filmie?
ścieżka melodyczna dla ułatwienia [The Rolling Stones- Can I Get a Witness]
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.


